tvp_info_logo

O wypaleniu zawodowym w praktyce -Beata Dyraga o tym jak rozpoznawać, zapobiegać i dbać o siebie

listopad 2023

Wypalenie zawodowe dotyka dziś co czwartego Polaka – a temat zdrowia psychicznego w pracy przestaje być tabu. Przeczytaj o tym, jak budować kulturę dobrostanu w organizacji, o poczucia wpływu i codziennej profilaktyce zdrowia psychicznego w wywiadzie dla TVP3.

Redakcja (R): Jest problem, duży problem, 26% Polaków zmaga się z wypaleniem zawodowym i tutaj pojawiają się, i mogą pojawić się na ich drodze rozwiązania czyli specjaliści od zarządzania poczuciem dobrostanu pracownika. U nas. Mamy w studiu panią Beatę. Witamy, panie Beato.

Beata Dyraga (BD): Dzień dobry, witam serdecznie.

R: A cóż to takiego? Specjalista od zarządzania poczuciem dobrostanu pracownika. Rozszyfrujmy.

BD: Tak, ja myślę, że warto, bo trend jest coraz bardziej powszechny. Ja się zajmuję tym od 20 lat, jestem takim prekursorem, ale to jak ja zaczynałam, to wszyscy się pukali w głowę i mówili tam jakieś wellbeingi, wellnessy. Teraz faktycznie to już jest takie mocno umocowane, ale wiele osób pewnie nie wie. Tu tak naprawdę chodzi o to, że firma zajmuje się, czy wspiera pracowników w tym, żeby ich zdrowie psychiczne, fizyczne było lepsze i też, żeby po prostu lepiej się w tej firmie czuli i chcieli w tej firmie pracować.

BD: Bo tak naprawdę specyfika pracy każdego człowieka jest inna i innego wsparcia potrzebuje człowiek, który pracuje fizycznie, gdzieś tam na taśmie, czy w sklepie, czy innego wsparcia potrzebuje kierowca, czy człowiek, który pracuje intelektualnie, czy na przykład zarządza, gdzie takim głównym elementem, problemem jest stres i jakby też stąd pewnie też problemy z wypaleniem zawodowym. Także ten wellbeing firmowy to jest wsparcie w takich obszarach, że dla jednego to będą skurcze, łydek i problemy z nadgarstkami, dla kogoś kręgosłup, dla kogoś problemy związane ze stresem, a dla kogoś na przykład koncentracja. I firmy wspierają ludzi w tych aspektach, dzięki czemu tak naprawdę ten człowiek też jest pewnie nie tylko zdrowszy, ale wiecie, bardziej zaangażowany, chętnie tu pracuje.

R: No właśnie, czy wspierają? Wspierają, czy nie wspierają? Czy to jest wciąż pewne nowum? Czy zwłaszcza po okresie pandemii, który bardzo mocno dotknął nas wszystkich pracujących, jak to wygląda? Czy pracownik, który zauważa u siebie symptomy, może liczyć na opiekę ze strony swojego pracodawcy? Co mówią statystyki i liczby?

BD: Statystyki mówią, że coraz więcej firm wspiera i to jest też, co ja obserwuję, bo ja cały czas pracuję w zasadzie z tysiącami ludźmi na co dzień, bo szkolę i prowadzę też taką firmę. I tak naprawdę widzimy, że coraz więcej firm sięga po różnego rodzaju narzędzia, żeby właśnie chociażby z wypaleniem zawodowym pracować, czy w ogóle z tym mental health tak zwanym, czyli ze zdrowiem psychicznym, czy wspierać od strony takiej ergonomicznej, czyli żeby tym ludziom się na jakoś tam zdrowo siedziało, czy pracowało, czy od strony na przykład jakiegoś zdrowego jedzenia, pracy zmianowej w przypadku firm produktywnej.

R: No właśnie, jakie to mogą być rozwiązania? Bo ich może być mnóstwo. Chociażby tak, żeby skłonić pracowników do podjęcia nowej pracy właśnie w tej danej firmie.

Bierna obecność w pracy – największe zagrożenie, o którym mało się mówi

BD: Bardzo dużo rozwiązań po stronie pracodawcy, ale ja też sobie myślę, że to, co jest ważne dla ludzi, pewnie tutaj też naszych widzów, to to też, co można samemu robić, bo z jednej strony to jest to, co pracodawca robi i jakby ja się tym zajmuję, że tym pracodawcom pokazuję, że warto, bo to się przekłada i na to, że ten pracownik będzie w ogóle w tej firmie obecny, bo to jest kwestia tego, że on nie choruje i na to, że on nie odejdzie z tej firmy, i na to, że on będzie bardziej zaangażowany i na to, że on będzie, jest takie fajne pojęcie, to może o tym powiem, to się nazywa bierna obecność.

Czyli to jest o tym, że możesz być w tej pracy, ale tak naprawdę cię w gruncie rzeczy nie ma. I każdy z nas doświadcza takich momentów, kiedy ma takie dni, gdzie wszystko idzie i nam wszystko wychodzi, nie? I to nie tylko w pracy, ale na przykład w A czasami są takie dni, kiedy po prostu nic nie idzie. Więc to jest też wskaźnik tak zwanej biernej obecności. I to wszystko powoduje, że pracodawcy jakby inwestują w takie rzeczy, bo to się też przekłada na dobro całej organizacji. Ale ja myślę, że też ważne jest to, co my sami jakby robimy. Wiecie, bo to jest jakby pracodawca może wesprzeć, a może pomóc, może wyciągnąć rękę, dać jakieś programy i takich rozwiązań jest naprawdę bardzo dużo.

R: Pod warunkiem, że wie, że coś złego dzieje się z pracownikiem, prawda?

BD: Pod warunkiem, że wie. I tu też jest taka przestrzeń w ogóle, że odpowiedzialność jest po mojej ale na przykład dużą rolą jest rola menadżera w organizacji. Bo jakby to, co pani powiedziała, pani Katarzyno, że jakby pracodawca musi wiedzieć, on musi zauważyć, a na przykład przy pracy zdalnej, która jest teraz bardzo dużo, czy ludzie pracują w hybrydzie albo w ogóle jako w domach, no to ten menadżer musi zobaczyć to na Teamsach czy na jakimś komunikatorze. Więc on musi być sam dość dojrzały emocjonalnie, żeby to zobaczyć. Ja ostatnio popełniłam taki wywiad dla Forbes’ a na temat wellbeingu menadżera, czyli jakby o tym, że tak naprawdę to menadżer jest taką osobą, która przede wszystkim o siebie musi zadbać, o siebie, ale też potem w konsekwencji tą dojrzałość emocjonalną, ja lubię używać tego słowa, jakby przenosić w dół, czyli musi umieć rozmawiać o tych emocjach, musi umieć rozmawiać o tych trudnych rzeczach.

By chwycić takiego pracownika, który na przykład jest wypalony emocjonalnie, ona musi w ogóle umieć otworzyć ten temat, chociażby na przykład na tych Teamsach, co jest dla wielu ludzi bardzo trudne, więc jakby samemu trzeba umieć gdzieś o siebie zadbać.

Jak rozpoznać wypalenie zawodowe i co możesz zrobić już dziś?

R: No teraz o perspektywie pracownika porozmawiajmy. Jak diagnozować u siebie ten stan, czy na przykład takim sygnałem może być, to mamy niedzielny poranek i już niektórzy z lękiem myślą o tym, co wydarzy się jutro, prawda? Zamiast rozkoszować się, delektować, odpoczywać z rodziną, spędzać ze znajomymi w niedzielę, już jest obawa co jutro. Jak to rozpoznawać i co robić? No bo jeśli mamy dobrego, przeszkolonego menadżera, to świetnie. A jeśli nie?

BD: Tak czy inaczej, nawet jak mamy tego menadżera, to i tak finalna odpowiedzialność zawsze leży po naszej stronie. I to trzeba sobie jasno powiedzieć, że my sami jesteśmy odpowiedzialni za własne życie, własne zdrowie, własną psychikę. I koniec kropka, tak? Możemy być wdzięczni za to, że ktoś nam coś daje. I myślę, że jak powiedziałam słowo wdzięczność, to może to powiem w ogóle na samym początku, że warto w ogóle być wdzięcznym, tak? I myślę, że dla Polaków, stąd też te statystyki są takie wysokie, ta wdzięczność i takie widzenie tego, co dobre, nie jest naturalne. Więc tak naprawdę bardzo fajnie praktykować sobie takie, ja to nazywam praktyką wdzięczności, czyli takie zauważanie realnych rzeczy, które ja mam, tak? Budzenie się rano i powiedzenie, dziękuję, że mam, nie wiem dwie ręce, wiecie, że mam kawę pyszną, że mam za co dziecko gdzieś tam ubrać, że jest fajna pogoda, że super jest słońce, że mam mieszkanie i tak dalej, i tak dalej.

R: Szklanka do połowy pełna.

BD: Więc jakby praktyka wdzięczności, ale nie tak po amerykańsku, że jest super, tylko po prostu widzieć to, co jest, zauważać.

R: No ale właśnie tutaj pojawia się – mam pracę, ale ta praca mnie męczy. Męczą mnie ludzie, męczy mnie sytuacja, męczy mnie wykonywanie cały czas tego samego. Powtarzalnych prac. Kiedy walczyć o to nasze miejsce pracy? Albo powiedzieć nie, zmienia. A kiedy właśnie może pomyśleć nad zmianą małą bądź dużą?

BD: Myślę, że w ogóle to jest o tym, i to jest fajne, co powiedzieliście, że jakby jest moment, że ja mogę zmienić, bo ludzie bardzo często są w pracy, której nie lubią, ale też jednocześnie narzekają. I to jest trochę w ogóle o takim radzeniu sobie z wpływem .Bo tu są 2 aspekty . Po pierwsze to to, że COVID, wojna i w ogóle ta cała sytuacja geopolityczna spowodowała, że ludzie mają mniej poczucia wpływu niż kiedyś mieli. W ogóle poczucie wpływu w życiu jest złudne. My w ogóle mamy mało poczucia wpływu. Ale teraz ludzie mają trochę takie poczucie, że w ogóle nie mają kontroli nad niczym. I to jest dla wielu osób trudne. I myślę, że jedną z przyczyn w ogóle wypalenia zawodowego jest właśnie to, że my jako ludzie utraciliśmy takie złudne, ale poczucie kontroli. I to jest jeden aspekt tego słowa wpływ. A drugi aspekt to jest taki, że jeżeli ja nie mam na coś wpływu, to warto jest to odpuścić i się tym nie zajmować. I teraz, jeżeli ja mam określoną pracę, które mało rzeczy dla której wpływu nie mam, to warto jest trochę tą pracę potraktować jako taki pakiet, bo wszystko w życiu jest pakietem.

Nie wszystko w pracy musi być idealne. Wybieraj to, co dobre

To takie dziecko też jest pakietem. I masz na pewne rzeczy wpływ, a to, że trzeba pieluchę zmieniać i wstawać w nocy, jak jest małe, no to nie masz. Ale jakby sam pakiet jest fajny i ja go chcę. Więc jeżeli masz pakiet, w którym są rzeczy, których nie lubię i są rzeczy, które są fajne, ale generalnie cały pakiet jest fajny, to zauważ to, co jest fajne i nie narzekaj na to, co jest niefajne, tylko jakby kup cały pakiet, bo nie masz na pewne rzeczy wpływu. I to jest trochę o takim w ogóle naszym znowu narzekactwie. Więc zauważ te dobre rzeczy, bo ludzie bardzo często nie zauważają tych fajnych rzeczy, które w tej pracy mają. A jeżeli Ci się nie podoba, no to zawsze jest przestrzeń na to, żeby na dzisiejszym rynku pracy jednak zmienić.

Natomiast to, co ja bym tu powiedziała jeszcze a propos w ogóle takiej własnej profilaktyki wypalenia zawodowego no to jest nasz styl życia, to jest to, co my jemy, to jest to, jak my śpimy. Wiele składowych. Ale to jest to, że na przykład jak my oddychamy i taką kluczową rzeczą, po którą ja sięgam na różnych warsztatach, to jest tak naprawdę oddech. I zawsze mówię, że oddech jest Twoją kotwicą. I to jest takie nawet jak Wy siedzicie teraz. No właśnie, że nawet tak jak my siedzimy sobie teraz, a ktoś siedzi przy biurku, jakaś księgowa, czy ktoś, kto non- stop siedzi przy biurku, no to jest to, że ten oddech masz i zawsze sobie możesz na chwilę zamknąć oczy, poczuć ten oddech. I to jest taki moment, który zawsze będzie otwierał ciało, relaksował, uspokajał, a my z takich rzeczy też w ogóle nie korzystamy.

R: I niech to będą dobre ćwiczenia dla nas i dla Państwa na dziś. A jak się nie sprawdzi to Panią Beatę znów zaprosimy. Właśnie. To dziś przecieramy szlak. Mamy nadzieję Pani Beato na kolejne spotkania. Dziękujemy.

Dziękuję ślicznie. Wszystkiego dobrego.

DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI

    * Pole obowiązkowe