logo-personel-i-zarzadzanie-1-e1710792619374

„Napędzani energią” – jak wellbeing zmienia produkcję od środka

luty 2024
Napędzani energią

Kiedyś mówiono, że wellbeing to benefit dla pracowników biurowych. Dziś wiemy, że to strategiczne narzędzie zarządzania, które działa także na hali produkcyjnej. Przykład? Projekt „Napędzani energią” zrealizowany przez Prodialog we współpracy z Hitachi Energy w Łodzi.

W jego centrum stoi człowiek – niezależnie od tego, czy siedzi za komputerem, czy pracuje przy transformatorze. A za wdrożeniem – konkretne liczby, analiza potrzeb i świadome przywództwo, które stawia na dobrostan i efektywność.

Wellbeing na produkcji? Od ergonomii do zaangażowania

Choć słowo wellbeing wciąż dla wielu brzmi abstrakcyjnie, to w fabrykach zaczyna się dziać coś wyjątkowego. Liderzy HR i menedżerowie zauważają, że zmęczenie fizyczne, stres i brak regeneracji przekładają się na rotację, jakość pracy i zaangażowanie.

Dlatego w Hitachi Energy rozpoczęto projekt, który – jak mówi Beata Dyraga – łączy holistyczne podejście do pracownika z realnymi celami biznesowymi. Audyty ergonomiczne „oczami fizjoterapeuty”, warsztaty z zarządzania energią, mikroprzerwy, gimnastyka przy stanowisku – wszystko dopasowane do specyfiki pracy i wynikające z realnych potrzeb pracowników.

Strategia dobrostanu – krok po kroku

Projekt „Napędzani energią” to nie jednorazowy event. To długofalowa strategia, oparta o:

  • audyt ergonomiczny 58 stanowisk pracy,
  • konsultacje z fizjoterapeutami i dietetykami,
  • szkolenia dla liderów,
  • manuale i materiały edukacyjne,
  • konkursy, sport, przestrzenie relaksu – tworzone oddolnie przez pracowników.

Jak mówi Beata Dyraga, „wdrożenie wellbeingu w organizacji musi opierać się na menedżerach”. I to się udało – liderzy nie tylko poznali ideę dobrostanu, ale zaczęli ją wdrażać w codziennej pracy.

Mniej stresu, więcej zaangażowania

Po 8 miesiącach funkcjonowania programu zaobserwowano wzrost zadowolenia pracowników z troski firmy o ich zdrowie o 13 punktów procentowych. Pojawiły się też działania integracyjne – wspólne biegi, siatkówka, mikroprzerwy i ćwiczenia stały się normą.

Co ważne – projekt nie był „z góry”, ale tworzony wspólnie z ludźmi. Współodpowiedzialność za zdrowie, komfort i atmosferę pracy sprawiła, że wellbeing nie jest już „fanaberią HR-u”, a ważnym składnikiem kultury organizacyjnej.

Dlaczego to działa?  Wellbeing to inwestycja, która procentuje

W świecie, gdzie coraz więcej mówi się o odporności psychicznej, stresie, retencji i zdrowiu pracowników, nie można już patrzeć na wellbeing jak na dodatek do strategii – on jest strategią.

Jak podkreśla Beata Dyraga – prekursorka wellbeingu w Polsce i twórczyni Szkoły Wellbeingu w Organizacji:
„Zrozumienie idei dobrostanu wśród kadry menedżerskiej to fundament. Jeśli program jest oderwany od ludzi, nie zadziała. Ale jeśli jest autentyczny – zmienia firmy od środka.”

📖 Chcesz przeczytać cały artykuł?

DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI

    * Pole obowiązkowe