

Na urlop czekamy miesiącami. Jednak często, kiedy przychodzi moment wyjazdu, okazuje się, że… wcale nie potrafimy odpocząć. Dlaczego? Bo odpoczynek to nie jest coś, co dzieje się raz w roku. To umiejętność, którą warto rozwijać w codziennym życiu.
W programie „Pytanie na śniadanie” Beata Dyraga podkreśla, że klucz do prawdziwego relaksu tkwi w tym, jak funkcjonujemy na co dzień.
„Za dużo myślimy, a za mało jesteśmy w ciele. Za mało czujemy, za dużo jest tej głowy.” – podkreśla Beata Dyraga.
Nasz problem nie polega, więc na tym, że nie mamy okazji do odpoczynku, ale na tym, że nie umiemy zatrzymać gonitwy myśli. I właśnie dlatego nawet na wakacjach często nie potrafimy się wyciszyć.
Nawet jeśli wyjeżdżamy na wymarzone wakacje, gonitwa myśli nie znika sama z siebie. Jeżeli na co dzień żyjemy w trybie nieustannej analizy i porównań, ten schemat pojedzie z nami na urlop.
„Jeżeli tej głowy na co dzień jest tak dużo, a ja sobie jeszcze wymyślę, że na wakacjach muszę odpocząć i ma być super… To ten myślotok dalej się nakręca.”
To właśnie dlatego presja „idealnych wakacji” często odbiera nam spokój.
Dodatkowym obciążeniem staje się to, co widzimy w mediach społecznościowych.
„Widzę na Facebooku, jak ludzie odpoczywają. I porównuję swój backstage z ich frontstagem. Myślę, że te wakacje muszą być takie super. A potem okazuje się, że mój myślotok wcale nie znika.” – mówi Beata.
To porównywanie się sprawia, że urlop przestaje być przestrzenią oddechu, a staje się kolejnym zadaniem do wykonania.
„Kwintesencja to wyłączyć myślenie i być bardziej w ciele. Być w zmysłach: w dotyku, w smaku, w zapachu. To takie bycie tu i teraz.” – podkreśla Beata Dyraga.
Jeśli nauczymy się tego w codziennych sytuacjach np. podczas jedzenia, spaceru czy krótkiej przerwy w pracy – łatwiej nam będzie odpoczywać również wtedy, gdy zmienimy otoczenie.
Choć wakacje burzą codzienny rytm, warto zabierać ze sobą drobne nawyki, które budują poczucie bezpieczeństwa.
„Im więcej dbamy o siebie na co dzień i wprowadzamy pewne zachowania – tym łatwiej przeniesiemy je na urlop. Nawet chodzenie boso po lesie czy plaży to sposób, by wrócić do natury i siebie.”
To właśnie te małe, świadome praktyki sprawiają, że ciało i umysł łatwiej się regenerują.
Wakacje nie powinny być jedynym momentem w roku, kiedy pozwalamy sobie na spokój.
„Wszystko jest o tym, co mamy w środku. To, co zbudujemy w codzienności, będzie procentować, czy jestem na wakacjach, czy w pracy, czy w kryzysie.”
Dlatego prawdziwy odpoczynek nie zaczyna się w dniu wyjazdu. Zaczyna się dużo wcześniej – w naszych codziennych wyborach, w trosce o ciało i uważności na siebie każdego dnia.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszam do obejrzenia całego wywiadu w programie Pytanie na Śniadanie.
https://pytanienasniadanie.tvp.pl/79949907/dlaczego-depresja-nie-ma-urlopu