Opinie

Kurs ten...

Kurs ten i wspólne spotkania pozwoliły mi zobaczyć siebie z innego okna mojego ja. Jest to odkrycie nowej drogi, której wcześniej nie znałam, chciałabym nią pójść i zobaczyć co przyniesie. Zajęcia uświadomiły mi, że nie ma w życiu sytuacji definiowanych dobrymi i złymi, że to nasza własna interpretacja i ocena przez pryzmat naszych oczekiwań. Zajęcia pokazały mi jak dużo możemy zyskać wylaczając głowę i zamieniając sie w czucie istnienia teraz. Nauczyły mnie budzenia i włączania się do prawdziwego życia

Dziękuję

Nigdy wczesniej w moim życiu nie wydażyło się tak wiele...

  • bardzo intensywny czas
  • doświadczenie "bezwarunkowej" miłości
  • budzenie się do doświadczania/poznawania uczenia się świata/siebie od początku
  • akceptacja świata/ludzi / siebie
  • widzenie ludzi z innej perspektywy/ czucie z więksż empatia
  • dużo zaskakujących moemntw/ niespodzianek nie dostrzeganych do tej pory
  • wdziecznośc
  • zachwyt
Marzena

                                                                                                                                 

Wyjście ze schematu.

Zajęcia dały mi nowe perspektywy wyjście ze schematu i pokonanie kolejnego kroku przez granicę - przejście przez Rubikon i rozwiązanie węzła gordyjskiego. Praktyka obecności pokazała mi prawdziwą świadomość - nie tę umysłową, lecz wewnętrzną. Pokazała, że przecież to wnętrze istnieje! Praktyka pozwoliła mi wyjść z głowy - WOW!###
Okazałą się być ogromnym odkryciem - a tak prostym!
Praktyka Świadomej Obecności jest trzecim „enlighment” w moim życiu. Tysiące słów nie są w stanie oddać tego, co czuję, a to jest właśnie tym, co kluczowe!
Wychodzę świadoma. Wychodzę ze zminimalizowanymi lękami lub ich brakiem. Wychodzę z chęcią praktykowania w każdej chwili. Wychodzę tu i teraz. Jestem. Pięknie.
Dziękuję.
                            Karolina

Na świat trzeba spoglądać, czuć a nie oceniać.

Wychodzę z tego kursu z uczuciem, świadomością, że na ludzi i świat trzeba spoglądać, czuć, słuchać a nie oceniać. Czuję wielką siłę do „poczucia” każdej sytuacji, polubienia każdego człowieka a przede wszystkim siebie. ###
Cieszę się, że Beatko „stanęłaś” na mojej drodze i uświadomiłaś mi, że życie toczy się tu i teraz i nie należy za bardzo wybiegać w przyszłość...

Dzięki za wszystko,

Jola

Beatko, wysyłam Rzekę - moja piosenkę.

Tekst pojawił się w dużej mierze dzięki zajęciom Praktyki Świadomej Obecności. Dziekuję
Ania
 

Świat wydaje mi się ciekawszy

Dowiedziałam się i doświadczyłam co to  znaczy naprawdę być tu i teraz.

Dla mnie było to autentyczne zatrzymanie się i poczucie reakcji w ciele na skutek przeżywania różnych emocji, to przejście z myślenia na czucie, z umysłu do serca. Taka otwartość na siebie dała świadomość, że wszystko, co mi  potrzebne do zdrowego funkcjonowania zależy ode mnie.### Kontakt ze sobą, z moimi odczuciami, moim prawdziwym ja daje mi możliwość świadomego życia.

Stałam się osobą bardziej niezależną od ocen innych, ufną wobec siebie, akceptującą życie takie, jakie jest. Zmieniło się tym samym moje podejście do ludzi, relacje stały się bardziej otwarte. Świat wydaje mi się  ciekawszy, zaskakujący, doświadczam go bardziej intensywnie, radośniej.

Jestem wdzięczna Beacie za pokazanie mi tej ścieżki rozwoju. 

Magda

po warsztacie "Siła spokoju"

Dotknięcie

Gdy wichry emocji me ciało targają,

To Ja spojrzę z boku jak się sprawy mają,

W wewnętrzną głębinę zrobię nurka śmiało,

Zmysłem czucia, świadomie zeskanuję ciało.###

 

A gdy znajdę emocję ukrytą gdzieś skrycie,

Przez świadomą obecność wprowadzę tam życie.

I choć czasem dotknięcie to będzie bolało,

Za filtrami z mych myśli uzdrowi się ciało.

 

I za sprawą świadomej chwili obecności,

Będę mogła popływać w przestworzach wieczności.

Takie rymy po głowie chodzą mi od rana,

Jak coś nie tak to popraw Beatko kochana.

 

06.2013 r.

Krysia G.

Otrzymałem coś niezwykle ważnego dla mnie - KLUCZ DO WOLNOŚCI

Kurs Praktyki Świadomej obecności dał mi większy dostęp do pełni siebie. Dostęp do chwili terazniejszej. Przypomniał mi, że bycie świadomym chwili teraźniejszej jest MOJĄ DECYZJĄ. Dziękuję za tę świadomość, wspólnie spędzony czas i to wszystko co otrzymałem.

A otrzymałem coś niezwykle ważnego dla mnie - KLUCZ DO WOLNOŚCI.

Dziękuję.

Co mi dał kurs..

Zwrócił mi uwagę na to, jak bycie Obecnym uwalnia, otwiera na nowy swiat, na wolność, na lepsza jakość życia. ###Dał mi też narzędzia do pracy, wskazał na furtki które pozwalają być w danym zmyśle i dzięki temu przejść do zmysłu jaźni.

Bardzo cenne były ćwiczenia, prace domowe, które mobilizowały do tego, aby to czego nauczyłem się i nawet wiedziałem (w umyśle) wcielić tak naprawdę w życie. Pięknie pokazał, jaki jest potencjał, jak to może być z kimś w relacjach, kiedy jest się obecnym.

Wszystkie zajęcia były bardzo fajne i inspirujące. To był dobrze spędzony czas.  Jestem wdzięczny.

Dziękuję:-)

Arek

Przestałam kontrolować przez co odzyskałam kontrolę….

Dzięki kursowi Praktyki Świadomej Obecności, odzyskałam spokój. Przestałam usilnie kontrolować otaczającą mnie rzeczywistość i moje życie, co paradoksalnie spowodowało odzyskanie kontroli nad nim. Czuję się wolnym człowiekiem. Zdałam sobie sprawę, że życie jest naprawdę proste i tylko ja sama je sobie komplikowałam, właśnie przez brak świadomości siebie w otaczającym mnie świecie. Jeśli nawet złapię się na gonitwie myśli, to sekunda powrotu do teraźniejszości sprowadza mnie na właściwe tory i rozwiązania, często zaskakująco proste, same pozwalają się znaleźć.

Kasia W.

C o mi dał... Kurs: Dużo. Bardzo dużo!

Zobaczyłem ile sytuacji stresowych i konfliktowych w życiu prowokuje i stwarzam sam w 100%!!! Wszystkie te sytuacje, o których pieszę sa z powodu moich emocji, moich myśli, moich wspomnień i mojego ego.

Kurs jest początkiem drogi. jestem zwykłym facetem z wyzszym wykształceniem, raczej ścisłym umysłem i przeciętna przeszłością. Postrzegałem z początku ten kurs jako miejsce nie dla mnie...Ale okazało się, że jest to miejsce dla każdego. Na kursie ze mną byli zwykl ludzie - farmaceuta, manger z dużego portalu internetowego, ###kierownik z firmy telekomunikacyjnej i ja - były manager z korporacji, obecnie freelancer.
Życie stało się pełniejsze, lepsze, bogate w smaki i doznania. Pełne ludzi.

Radek 

Chcę jednak dodać..

 ...do refleksji, którymi już się z Tobą -  1,5 roku temu - podzieliłam i tę, że w warsztatach Świadomej Obecności „ powinny brać obowiązkowo udział osoby mające problemy ze stanami depresyjnymi (depresją). Świadomość, którą  mi „zaszczepiłaś” nie pozwala mi (jak bywało dawniej) na „zanurzenie się w depresji” !

Zofia D.

Przestałam się zadręczać pewnymi rzeczami,

  • bardziej dbam o siebie i otoczenie
  • mam więcej uważności i mniej bylejakości
  • bardziej słucham i rozumiem mojego partnera - jestem bardziej wyrozumiała i akceptująca
  • uczę się nie oceniać###
  • poprawiłą się jakość mojej pracy, przez toże daje mi więcej satysfakcji
  • nie spieszę się tak,

dziękuję,

Po warsztatch "Bądź zdrowa tu i teraz"

Bardzo dziękuję za maila, ale jeszcze bardziej za warsztaty. Powoli staram się być i ze zdziwieniem patrzę co się dzieje. Oczywiście wszystko powoli, moje standardowe tempo. Udało mi się uporać z silnym!!! bólem głowy, na który wcześniej działały tylko tabletki przeciwbólowe i to szybko zaaplikowane. Szok.

Marzena B.

Dzięki spotkaniom z Beatą

pojawiają sie, a właściwie ja świadomie wpuszczam do mojego życia, promienie światła, które rozpuszczają kawałki lodu, jakim odgradzam się od świata. Pojawia się radość###, że w tych promieniach może zacząć kiełkować zalążek kwiatu, którego będę doglądać. Jeszcze jest we mnie wiele lodu, twarda skorupa, która nie pozwala mi czuć, nie pozwala mi cieszyć się z tu i teraz, doświadczać radości i smutku.
Ale te chwile, kiedy posmakowałam otwartej przestrzeni wolności zachęcają mnie do pójścia tą drogą.

Ola

Udział w warsztatach dał mi niewyobrażalnie dużo!

Najwspanialsze książki nie dadzą tego, co daje warsztat „Tu i teraz”- prowadzony przez Ciebie Beato! Bo trzeba poczuć, doświadczyć, pobyć z tym, co w środku każdego z nas i TY – prowadząc na krok po kroku – dokonałaś rewolucji w moim „byciu w świecie”!

Udział w warsztatach dał mi spokój, ukoił nieco moje skołatane nerwy. ###Zarejestrowałam, że w sytuacjach, w których przed warsztatami od razu „gotowałam się”, teraz zauważam to, co się dzieje, jak fala emocji nadchodzi i ta fala ma amplitudę „ściętą” przynajmniej o połowę w stosunku do takiej, jaka byłaby, gdybym pozostawała nieświadoma! Udział w warsztatach ugruntował moje odkrycie sprzed jakiegoś czasu, że szczęście to nie euforia po zdobyciu I miejsca w czymś tam..., a radość z codzienności. Docenienie każdej chwili...

„Wartością dodaną” jest zmierzenie się z moją klaustrofobią, którą – wydawało mi się – już jakoś zaakceptowałam i byłam absolutnie przekonana, że klaustrofobia to cecha osobnicza człowieka jak kształt nosa czy kolor oczu. Do niedawna nosiłam przy sobie latarkę i kuleczki homeopatyczne, przeciwdziałające napadom paniki.

NO I ZMIENIŁO SIĘ! Zadanie domowe, żeby być przez godzinę z tym, czego się nienawidzi – odrobiłam, choć wydawało się niewykonalne. Jestem innym człowiekiem. Poczułam się wolna! Mogę prawie wszystko! W następnych dniach sprawdzałam się w sytuacjach klaustrofobicznych i ze zdziwieniem stwierdzałam, że nie wpadam w ten –znany mi dobrze – dygot. Nowa winda, żaluzje zasunięte, a ja – spokojna!

Beato, nie znajduję słów, którymi byłabym w stanie Ci podziękować!

Jesteś genialna! Bardzo, bardzo dziękuję, że otworzyłaś mi oczy.

Na wspomnienie o Tobie zawsze uśmiecham się i robi mi się spokojnie i niewypowiedzianie dobrze.

„Zarażaj” swoją wiedzą jak najwięcej ludzi, wielu z nas bardzo tego potrzebuje. Żyj z radością 150 lat i naprawiaj Świat!

Zofia D.

Kiedy trafiłam na kurs

byłam znerwicowanym człowiekiem, zagubionym w swojej głowie i rzeczywistości, łykającym tabletki, które miały pomóc w cudownym uleczeniu mojej nerwicy. Ten kurs zmienił we mnie dużo, bo... odnalazłam samą siebie. ###Zrozumiałam, że tak naprawdę w tym zagmatwanym świecie ważni jesteśmy my sami i nasza obecna chwila, w której jesteśmy i świadome bycie w niej.

Zajęcia u Beaty to jak otwarcie drzwi do nowego świata. Świata, o którym wielu z nas "coś",  "gdzieś",  "kiedyś" słyszało. Tak naprawdę ten Świat jest w nas samych.

Jestem szczęśliwa.

Agnieszka O.

W biurze mi mówią,

że musiałem mieć super urlop, bo chodzę uśmiechnięty non stop, ale mi się wydaje, że to nie tylko urlop…

Marek K

Dziękuję Ci Beato, że spotkałam Cię w moim życiu.

Jesteś moją niezwykłą Nauczycielką. Dzięki Tobie zrozumiałam coś bardzo ważnego, wyjątkowego, co zawsze było we mnie - prawdę o mnie.

Czuję się bardziej pogodzona ze sobą, ze swoim życiem. To wszystko, co mnie spotyka stało się płynne, łagodne, opory, które pojawiają się we mnie, dzięki zmysłom topnieją. Czas płynie wolniej, dzień jest dłuższy, słońce świeci jaśniej.###

Czuję się zintegrowana – moje ego i zmysł jaźni poznają się, zaprzyjaźniają i stają się wyrozumiałe dla siebie. Czuję się pełniejsza w środku, spokojniejsza, świat wokół mnie stał się miękki, łagodny. Problemy, które spotykam na swej drodze, które dotychczas zwalczałam traktuję spokojniej, dokonuję ich oglądu, oswajam i rozwiązuję bez stresu. Jest mi dużo łatwiej, spokojniej.

Dzięki Ci,

 Bożena B.

Trwało to bardzo długo...

 i cały czas myślałam, co napisać, żeby w słowach (bardzo ubogie narzędzie) oddać wagę tego, co dzięki spotkaniom z Tobą zmieniło się we mnie. Wahając się między długim listem i krótkim opisem, a jeszcze wieloma innymi pomysłami proszę przyjmij to:

Zachęcam Was do spotkania z Beatą. Każdy z was znajdzie wówczas to, czego szuka, a żeby znaleźć, musimy szukać.

Agnieszka S.

Dzięki warsztatom udaje mi się żyć spokojniej.

Częściej reaguję spokojniej w sytuacjach, które wcześniej wyzwalały we mnie niekontrolowane reakcje. Na poziomie „fizycznym” po raz pierwszy udaje mi się świadomie wpłynąć na rozluźnienie mięśni karku i ramion, czuć swoje ciało.

###

Ćwiczenia ze zmysłami w kontakcie z innymi osobami pozwoliły mi uświadomić sobie moje uczucia, zaakceptować je i wejść w relacje z drugą osobą z większym spokojem, akceptacją siebie oraz uczuć, jakie emocje budzą we mnie inni.

Częściej udaje mi się być świadomą tego, co robię w danej chwili, a dzięki temu zauważam więcej, bardziej doceniam to, co jest i cieszę się tym, co mam i ludźmi, którzy są ze mną.

Dziękuję 

Kasia S

Co mi dał warsztat Praktyki Świadomej Obecności?

Nic. Nie dał mi nic, bo trudno w takiej sytuacji mówić o „dawaniu”. Warsztaty zmieniły mnie samą. Tak jak po wrzuceniu musującej tabletki do wody po kilku chwilach nie da się już oddzielić wody od witaminowej lemoniady, tak ja sama stałam się inna.

Uwolniona od konieczności myślenia, analizowania, zastanawiania się nad wszystkim. Jakbym nie miała głowy na karku, tylko twarz na sercu i z tego miejsca rozglądała się teraz dokoła.### Nie czuję już potrzeby, by się zrozumieć czy zmienić. Przestały mnie pociągać psychologiczne teorie – odwracam się od nich bez gniewu czy znudzenia, to nie jest odtrącenie.

Jak doświadczenia wody na skórze, nie da się tego tak naprawdę opisać, bo to doświadczenie nie jest do rozumienia. Można go jedynie doświadczyć, spróbować, zanurzyć się, popłynąć, stać jednym z wodą, doświadczyć przepływu.

Dziękuję Beato.

Iwona S.

Witaj Beato

Zarzuciłam plan napisania do Ciebie do czasu, jak minie mi euforia. Piszę z tej prostej przyczyny, że nie mija... ;) Przede wszystkim ten kurs zmienił jakościowo moje życie, inaczej się teraz zachowuję w różnych trudnych, i nie tylko trudnych, sytuacjach, również takich, które mnie zaskakują ‒ na które nie mam czasu się przygotować. Obserwuję te zmiany z niedowierzaniem i takie zdziwienie + ciekawość towarzyszą mi dość często...
[…]Jestem żywą reklamą tego, co przekazujesz na kursie### ‒ tak stwierdziła Hania, z którą regularnie chodzimy na spacery i dużo rozmawiamy ‒ mam nadzieję, że jej się też trochę udzieli...

Nie wiem, jak dziękować...

Kasia D.

Przestałam ...

... się „czepiać” bliskich. Zaczęłam dbać o zdrowie. Odkryłam „Siebie” dla siebie i stałam się odważniejsza. Z innej perspektywy zaczęłam patrzeć na swoje problemy. Nie spodziewałam się takich efektów.

Dziękuję

Spotkania były dla mnie okazją do odkrywania siebie.

Czuję teraz, że mój kontakt z samą sobą jest głębszy i pełniejszy. Dzięki zajęciom jestem bardziej rozluźniona, spokojna, a jednocześnie ożywiona.

Cieszę się, że mam świadomość mojego poczucia sprawczości i wpływu na swoje życie.

Dziękuję

Życie nabrało innego wymiaru

Zmieniły się moje relacje z ludźmi. Jestem bardziej otwarta, przyjmuję ich takimi, jacy są. Wyciszyłam się, udaje mi się nie obwiniać ludzi czy sytuacji za to, że jest tak a nie inaczej. Poprawiły się moje relacje z córką. Wreszcie, dzięki kursowi zrozumiałam, że życie to ta chwila obecna, która jest właśnie tu i teraz.

Agata S.

Dziś mogę powiedzieć, że bardziej czuję siebie, swoje potrzeby i emocje.

Moja „zbroja” stała się silna i lekka. Inaczej doświadczam świata i ludzi, bo w końcu tak naprawdę ich zobaczyłam. Świat codzienny czeka na mnie z czymś nowym, a ja czuję potrzebę przeżywania każdej chwili. Dla mnie warsztaty stały się początkiem drogi, nie nowej drogi, ale drogi bardziej świadomej i bardziej mojej.

Z największymi wyrazami uznania,

 Magda G.

Oto moja opinia o kursie II stopnia:

Jestem wyjątkowo zadowolony z kursu Praktyki Świadomej Obecności. Dzięki nauce, którą wyniosłem z zajęć, odnalazłem siebie i odzyskałem radość życia.
Po kursie pierwszego stopnia byłem już obudzony w świadomości, wiedziałem, że istnieje droga, którą chcę podążać, ale nie czułem się w tym samodzielny.
Dopiero kurs drugiego stopnia dał mi pełną samodzielność, stabilną i codzienną świadomość, która nie wymaga wysiłku. Dzięki nowej wiedzy jestem w stanie znacznie lepiej wywiązywać się z roli męża, ojca, pracodawcy, czy każdej innej której bym się podjął.###
Metoda przedstawiana na kursie sprawiła, że dotarłem w rejony rozwoju, o których wcześniej nawet nie marzyłem.
Zdecydowanie polecam kurs drugiego stopnia wszystkim absolwentom pierwszego. Dla mnie była to obowiązkowa kontynuacja.

 

Piotr H.

Po kursie PŚO II stopnia

Jestem tu i teraz. Ze wszystkim co dzieje się we mnie i na zewnątrz.  Obserwuję to, co jest.  Jestem świadoma i obecna. Nie ma przeszłości ani przyszłości, jest tylko teraz. Tylko obecna chwila. Nic nie oceniam, nie komentuję. Nie ma dobra ani zła, wszystko po prostu jest. Wnikam głębiej w teraźniejszość. Właśnie tutaj znajduję to wszystko, czego zawsze szukałam. Spokój, radość, bezpieczeństwo, akceptację, miłość . ###Jestem. Jestem Świadomością. Jestem połączona ze wszystkim co istnieje. Zmieniają się formy, Świadomość jest. Ja jestem. Istnienie to niezwykły dar, dar do przyjmowania, nie ma możliwości w jakikolwiek sposób zasłużyć czy zapracować na niego. Teraz jestem współczuciem, wiecznością, miłością…

To Doświadczenie dał mi kurs praktyki świadomej obecności. Dziesiątki przeczytanych  książek o technikach medytacji przyniosły opisy abstrakcyjnych stanów umysłu, a bycia w teraźniejszości trzeba po prostu doświadczać. Paradoks polega na tym, że za pomocą słów nie można opisać czegoś, co jest poza formą. A ja właśnie próbuję to teraz robić;-)

 

Ania K.